post-title Jeden z najprzyjemniejszych głosów

Jeden z najprzyjemniejszych głosów

Jeden z najprzyjemniejszych głosów

Zapukaliśmy, a ściślej mówiąc, zadzwoniliśmy do Uli Zomerskiej – Szabados z Koszyc. Dla tych, którzy słuchają Słowackiego Radia, to jeden z najprzyjemniejszych głosów prowadzący znane i lubiane audycje o muzyce country, muzyce mniejszości narodowych czy program „Superšopa“. Właścicielka tego głosu pracowała w radiu jako redaktor na równych prawach ze słowackimi kolegami.

Z pewnością pomocą przy wspaniałym opanowaniu języka słowackiego był słuch muzyczny, którym Ula jest obdarowana. W Polsce uczęszczała do szkoły muzycznej podstawowej, a średnią szkołę muzyczną w Gdańsku-Wrzeszczu kończyła z Czesławem Niemenem i Włodzimierzem Nahornym. Później ukończyła Wyższą Szkołę Muzyczną w Gdańsku. Została na uczelni, ale pociągnął ją świat show bussinesu.

„Mój brat Henryk Zomerski był wtedy już bardzo znany jako jeden z członków grupy Czerwone Gitary. Komponowaliśmy razem piosenki i wtedy dostałam propozycję grania na instrumentach klawiszowych i prowadzenia zespołu towarzyszącego Mieczysławowi Foggowi.“ – wspomina Ula. W ten sposób została kierownikiem muzycznym zespołu dziewczęcego Baby Jagi. Zespół młodych i umuzykalnionych dziewcząt często koncertował samodzielnie, na co zgadzał się nestor polskiej piosenki. Podczas jednego z koncertów w Czechosłowacji Ula poznała króla słowackiej sceny muzycznej – Juraja Szabadosa. Wkrótce przyjęła propozycję i stała się członkiem jego znanego i lubianego bandu i… żoną muzyka. Lata 70. i 80. to koncerty, nagrania, życie w biegu. Niestety ten bieg został przerwany śmiercią Juraja Szabadosa w 1995 roku.

Ula nadal jest wierna muzyce. Koncertuje podczas polonijnych i słowackich imprez. Kontynuuje pracę, którą rozpoczęli razem z mężem – wspieranie i wyłanianie młodych talentów. To u nich w domu, w ich studiu pierwsze piosenki śpiewała Marika Gombitová i Barbara Haščáková. „Stale zwracają się do mnie młodzi ludzie z prośbą o przygotowanie muzyczne. Znam techniki śpiewania i chętnie wyciągam pomocną dłoń do młodych utalentowanych.“ – wyjaśnia Ula.

Po 17 latach pracy w koszyckiej rozgłośni właśnie przeszła na emeryturę, ale nie narzeka na brak zajęć. Od czterech lat prowadzi w Słowackim Radiu audycję „Magazyn Polski“ w ojczystym języku dla naszych rodaków na Słowacji. Jest jednym z organizatorów życia polonijnego w Koszycach. Dzięki swoim znajomościom z branży muzycznej na jej zaproszenie do Koszyc przybywają gwiazdy z Polski.

Przejście na emeryturę nie oznacza dla niej pustki: „Nareszcie trochę się wyciszę po nieustannym biegu i pracy w rozgłośni, w której czasami dyżury zaczynałam o 5.00 rano. Spokojnie usiądę przy fortepianie i będę mieć czas na komponowanie.“ – kończy naszą rozmowę Ula.


Małgorzata Wojcieszyńska

Zdjęcia: Stano Stehlik

MP 1/2004

Big-beatowe rodzeństwo

 

 

Pridaj komentár

Vaša e-mailová adresa nebude zverejnená. Vyžadované polia sú označené *