post-title Pierwsze koty za płoty, czyli debiutanckie karaoke w Koszycach

Pierwsze koty za płoty, czyli debiutanckie karaoke w Koszycach

Pierwsze koty za płoty, czyli debiutanckie karaoke w Koszycach

Któż z nas nie lubi śpiewać? Choćby w domu, wśród przyjaciół, a jeszcze lepiej na wspólnej imprezie karaoke! I właśnie swoje pierwsze karaoke zorganizowali nasi rodacy w Koszycach. Spotkanie odbyło się w karczmie „Młyn” przy ul. Hlavnej, w nastroju szalonej, karnawałowej zabawy. Mimo mroźnej i srogiej zimy przybyli na nie także przedstawiciele bratysławskiej Polonii, którzy postanowili w ten sposób wesprzeć swoich koszyckich przyjaciół. Ważną okazją do spotkania były też urodziny Steni Gajdošovej, które uhonorowano gromkim i głośnym „Sto lat!”.

Podkład muzyczny, tekst na ekranie i zabawa na całego! Okazało się, że nie trzeba było nikogo specjalnie namawiać do śpiewania. Zarówno starsze, jak i młodsze pokolenie mogło znaleźć w przygotowanym przez Tomasza Olszewskiego repertuarze coś dla siebie. Na parkiet ruszyli dosłownie wszyscy. Można było usłyszeć znane i lubiane przeboje: ,,Babę zesłał Bóg,”, ,,Czarne oczy”, ,,Nie zadzieraj nosa” czy ,,Rycz, mała rycz”. Uczestnicy imprezy wspolnie śpiewali takie kawałki jak: ,,Kolorowe jarmarki”, ,,Facet to świnia”, ,,Chłopaki nie płaczą” i wiele, wiele innych przebojów. Największym jednak hitem pierwszego koszyckiego karaoke okazała się wpadająca w ucho piosenka zespołu Weekned ,,Ona tańczy dla mnie”. Piosenka ta porwała wszystkich na parkiet. Ponoć śpiewanie zbawiennie wpływa zarówno na zdrowie psychiczne, jak i fizyczne, a taniec rozpala zmysły i powoduje wydzielanie endorfin. I takie właśnie reakcję wywołała w uczestnikach imprezy ta właśnie piosenka. Tego wieczoru nie zabrakło też pomysłów na niezwykłe układy choreograficzne. Zaś w przerwach między śpiewaniem można było się czegoś napić i zjeść coś z przygotowanych na ten wieczór wypieków lub zamówić jakieś danie z menu restauracji, która oferuje także polskie specjały, takie jak żurek czy bigos.

Impreza trwała do późnych godzin nocnych i była nader udana. Okazuje się, że karaoke to jest dobre na wszystko, bez względu na to, czy odbywa się w Bratysławie, czy w Koszycach – można się trochę rozruszać, spotkać w miłym gronie przyjaciół, zatańczyć w rytm niezapomnianych przebojów i – oczywiście – sprawdzić swoje możliwości wokalne.

Do zobaczenie już wkrótce…

Agnieszka Drzewiecka

Zdjęcia: Stano Stehlik

 

Pridaj komentár

Vaša e-mailová adresa nebude zverejnená. Vyžadované polia sú označené *