post-title Dwa jubileusze – jedna uroczystość

Dwa jubileusze – jedna uroczystość

Dwa jubileusze – jedna uroczystość

Tym razem nie w ostatni czwartek miesiąca, jak to bywa zwykle, ale 13 czerwca odbyło się spotkanie klubowe w Trenczynie. Zmiana terminu spowodowana była połączonymi obchodami dwu jubileuszów, które obchodzili członkowie klubu Jožko Spaček – 80. urodziny, i Gabo Petráš – 50. urodziny. I choć jubilaci należą do różnych pokoleń, to łączą ich wzajemne zrozumienie, szacunek, miłość do sztuki i powiązania z Polską.

Jožko Spaček to Słowak z krwi i kości, należący od początku do naszej klubowej rodziny dzięki żonie Joli z Warszawy. Kocha muzykę, szczególnie tę ludową, gra na niejednym instrumencie, pięknie śpiewa i to nie tylko z nami, po polsku, ale też w zespole ludowym w Drietomie, gdzie mieszka.

Gabriel Petráš dzięki swojej mamie i rodzinie spod Lublina jest półkrwi Polakiem. Ogromny wpływ na rozwój jego talentu oraz późniejsze zainteresowania plastyczne miał dziadek. Dziś Gabo jest uznanym artystą plastykiem, którego twórczość niejednokrotnie była prezentowana w ramach polonijnych imprez kulturalnych. Tak ważny życiowy jubileusz artysty stworzył kolejną okazję do przedstawienia jego prac w siedzibie klubu.

I właśnie wernisaż wystawy prac Gabriela Petráša był pierwszym punktem programu uroczystego czerwcowego spotkania. Obecna na nim była kurator Iveta Pospíšilová, która miesiąc wcześniej otwierała wystawę Gaba w Novej Lehocie. Zabawne było to, że jubilat, spóźnił się na swój wernisaż z powodu wyścigu kolarskiego, który zatrzymał go w drodze do Trenczyna. Potem się przyznał, że dawno temu przybył spóźniony także na swój pierwszy wernisaż. Na szczęście po jego przybyciu wszystko przebiegło bez przeszkód.

Uroczyste obchody dwu jubileuszy uświetnili swą obecnością członkowie Klubu oraz zaproszeni goście słowaccy. Wszyscy zaśpiewali obu jubilatom gromkie „Sto lat” oraz „Mnoga leta”. Były też gratulacje, chwile wzruszenia, tort przygotowany dla obu panów przez najstarszą członkinię Henię Banovską, wspólny śpiew i biesiada polsko-słowacka, w trakcie której jedna z zaproszonych pań z Drietomy napisała piękny wiersz z życzeniami dla Gaba Petráša, który na pewno wzbogaci kronikę klubową i będzie przypominać, jak miło i wesoło było tego dnia w Trenczynie…

Renata Straková, Klub Polski Trenczyn

Zdjęcia: Renata Straková, Marian Pavlasek


Pridaj komentár

Vaša e-mailová adresa nebude zverejnená. Vyžadované polia sú označené *