post-title Krystyna Zindlerová

Krystyna Zindlerová

Krystyna Zindlerová

 VENI VIDI AMAVI 

Rodáčka z Ľvova, po vojne bývala v okolí Głogowa, odkiaľ prišla v roku 1964 do Bratislavy. V Poľsku pracovala v sanitárno-epidemiologickom stredisku, na Slovensku v jasliach a v domovoch starostlivosti o seniorov.

Za miesto fotenia som si vybrala svoj farský kostol sv. Františka z Assisi v bratislavskej mestskej časti Karlova Ves, kde bývam už viac ako 50 rokov. Keď mám v sebe nejakú bolesť, prichádzam sem pomodliť sa, pospomínať, porozprávať sa s Bohom.

Pracujú tu tiež skvelí kňazi, Poliaci aj Slováci, ktorí ma prijímajú s otvorenosťou. Oplácam im to takou istou mincou a pozývam ich na nedeľné obedy. Vznikli medzi nami silné putá priateľstva.

Už viac ako 10 rokov som vdova, ale počas 46 rokov manželstva som sa naučila zvládať všetko sama, pretože môj muž bol kapitánom vnútrozemskej lodnej dopravy a odchádzal na mnohomesačné plavby.

Necítim sa osamelo vďaka synovi a priateľom, ktorí ma obklopujú. Už rok mi najväčšiu radosť spôsobuje vnučka Ninka.

Obrázky z výstavy sa líšia od tých, ktoré sú použité na stránke www.polonia.sk. Týmto Vás chceme povzbudiť k návšteve výstavy v Poľskom inštitúte. Bude tam pre Vás do 9. februára 2024.

 

 

Urodzona we Lwowie, po wojnie zamieszkała w okolicach Głogowa, skąd w 1964 roku przybyła do Bratysławy. W Polsce pracowała w stacji sanitarno-epidemiologicznej, a na Słowacji w żłobku oraz w domach opieki dla seniorów.

Na miejsce sesji fotograficznej wybrałam mój parafialny kościół św. Franciszka z Asyżu, w bratysławskiej dzielnicy Karlova Ves, gdzie mieszkam od ponad 50 lat. Tu, jak mam jakiś żal, przychodzę się pomodlić, powspominać, porozmawiać z Bogiem.

Tu także służą wspaniali księża – Polacy i Słowacy, którzy witają mnie z otwartością. Odpłacam się im tym samym i zapraszam ich na niedzielne obiady. Nawiązały się między nami silne więzi przyjaźni.

Od ponad 10 lat jestem wdową, ale przez 46 lat małżeństwa nauczyłam się radzić sobie sama, ponieważ mąż był kapitanem żeglugi śródlądowej i wyruszał na wielomiesięczne rejsy.

Nie czuję się samotna dzięki synowi i przyjaciołom, którymi jestem otoczona. Od roku największą moją radością jest wnuczka Ninka.

Zdjęcia, które można obejrzeć na wystawie, różnią się od tych wykorzystanych na www.polonia.sk. W ten sposób zachęcamy Państwa do odwiedzenia wystawy w Instytucie Polskim, która potrwa do 9 lutego 2024 roku.

Foto: Agnieszka Stefańska

MP Veni, Vidi, Amavi 12/2023