post-title Ostatki w stylu szalonych lat 80.!

Ostatki w stylu szalonych lat 80.!

Ostatki w stylu szalonych lat 80.!

Maanam, Perfect, Kombi, Lombard, ale i Tublatanka, Elan, Vidiek, czy Madonna, Cyndi Lauper, George Michael, Michael Jackson to tylko niektórzy z wykonawców, których utwory rozbrzmiewały w latach 80. I tę wyjątkową atmosferę tamtych lat starano się przywołać podczas karnawałowej imprezy Klubu Polskiego, która odbyła się 10 lutego w hotelu Hradná brána w bratysławskiej dzielnicy Devín.

Atmosferę tworzyły nie tylko hity muzyczne, ale także goście ubrani w stylu lat 80. Były więc duże kolczyki i inne ozdoby, natapirowane włosy, cekiny, złote lub srebrne stroje, getry czy brokat. Panowie zaś ubrani byli w specyficzne bluzy, koszule i marynarki lub skórzane kurtki.

Były też inne gadżety w specjalnie stworzonym kąciku retro. Tu królował Piotr Starosielec (jednocześnie didżej), który zaprezentował swój prywatny zbiór akcesoriów muzycznych, czy filmowych z tamtych lat. Ba, nawet do tych gadżetów nawiązywał specjalny quiz.

I trzeba przyznać, że to wcale nie był najłatwiejszy sprawdzian wiedzy, ponieważ mało kto pamiętał, że kiedyś istniały na przykład minidiski, czy płyty laserowe. Zainteresowanie budził też dawny sprzęt grający, ale i odtwarzacze wideo, czy czarno – białe telewizory. Na ekranie można było oglądać teledyski z tamtych lat.

Główna organizatorka – Beata Wojnarowska w specjalnie przygotowanym miniwykładzie przypomniała atmosferę lat 80., by potem, po kolacji zaprosić wszystkich na parkiet. Podczas zabawy zdążyła uczestników nauczyć specjalnego układu choreograficznego, który tańczono wielokrotnie, także jako uwieńczenie zabawy. I trzeba przyznać, że był to strzał w dziesiątkę – nic tak nie integruje jak wspólne podrygi na parkiecie!

Czy udało się przenieść w czasie? Odpowiedź była jednoznaczna: tak! Chcemy więcej takich teleportacji!

Sama organizatorka tak wspominała zwariowane lata 80: „To były piękne lata, które cechowała olbrzymia różnorodność muzyki, strojów, teledysków, czy filmów. Wraz z moim mężem, wtedy chłopakiem, byliśmy 30 razy w kinie na filmie Gorączka sobotniej nocy a przed każdym filmem, pod ekranem tańczyliśmy dla widzów specjalne układy choreograficzne wzorowane oczywiście na tańcu głównych bohaterów“ – wspominała Beata.

„To jest cudowna zabawa do przebojów, których nie słyszałam już długie lata. Do moich ulubionych należał Lady Pank“ – dzieliła się wrażeniami Anna Jarina. Z kolei Ilona Wikieł-Sobek z uśmiechem wspominała wspaniały okres młodości, który przeżyła w Polsce. „Akurat kończyły się lata 80. kiedy przyjechałam do pracy do Bratysławy, więc skosztowałam i tam, i tu tej atmosfery“ – opisywała.

„Jestem szczęśliwy, że w tak wspaniałej atmosferze możemy wraz ze słowacką Polonią żegnać tegoroczny karnawał!“ – mówił Andrzej Urbański, który wraz z przyjaciółmi tworzy austriacką Polonię w Graz i na bratysławską zabawę przemierzył 250 kilometrów.

Wspomnienia tej imprezy towarzyszyć nam będą na długo! Była ona tak zwariowana jak zwariowane były tamte lata, które za sprawą muzyki i strojów powróciły.

mw

Zdjęcia: Stano Stehlik, Igor Zaťko

Projekt zrealizowany z finansowym wsparciem Funduszu wspierającego kulturę mniejszości narodowych