8 dni z życia płyty „Muzyczne gadu-gadu“

21 muzyków, 19 wokalistów, 1 raper, 1 realizator dźwięku, 1 menadżer i 2 asystentki – tyle osób wzięło udział w listopadzie w nagraniu najnowszej płyty Klubu Polskiego. Ale te osiem dni to zaledwie wycinek z prac nad nowym polsko-słowackim krążkiem.

 W ciągu ośmiu dni przez studio nagrań przewinęło się ponad 30 osób, zaangażowanych w powstawanie płyty. Etap ten poprzedziła – oczywiście – wielomiesięczna praca kompozytora Stana Stehlika, autorów tekstów: Małgorzaty Wojcieszyńskiej, Anny Porady, Juraja Mravca, Jána Kyselicy oraz Natalii Konicz-Hamady i Viktora Vlasáka. Potem przyszedł czas na aranżacje, których podjęli się Adrián Harvan (zagrał też na saksofonie) oraz Ján Morávek razem ze Stanem Stehlikiem, by następnie pałeczkę mogli przejąć muzycy. I przejęli!

Instrumentaliści

Najpierw w studiu nagrań pojawiła się słowacka grupa Jablco w składzie: Miroslav Kyselica (gitara), Viktor Vlasák (gitara basowa), Ján Morávek (instrumenty klawiszowe), Tomáš Letenay (perkusja) oraz Stano Stehlik (flet). Jak wyglądała ich praca? Samo nagranie perkusji trwało dwa dni!

Pół dnia rejestrowano partie kwartetu smyczkowego Laugaricio w składzie: Sandra Haniszewska-Kubasik (pierwsze skrzypce), Marek Berky (drugie skrzypce), Radovan Blahunka (altówka) i Robert  Kováč (wiolonczela). To właśnie kwartet smyczkowy tworzy magiczne kulisy muzyczne aż siedmiu utworów, czyli niemalże połowy (płyta „Muzyczne gadu-gadu“ liczy 15 utworów).

W nagraniu niektórych utworów wzięli udział ponadto wybitni słowaccy instrumentaliści, co jest zasługą Stana Stehlika, który do udziału w kolejnym słowacko-polskim projekcie muzycznym zaprosił pianistę jazzowego Gabriela Jonáša, gitarzystę Stana Počaja, saksofonistę Mariána Jaslovskiego, kontrabasistę Juraja Kalásza, mistrza od instrumentów perkusyjnych Csabę Csendesa oraz gitarzystów basowach: Juraja i Daniela Griglaków.

W jednym z utworów zagrał także na gitarze Słowak polskiego pochodzenia Emil Szajewski a na harmonijce ustnej Niemiec powiązany z Polską Christian Deeters. Co ciekawe, na słowackiej fujarze, zagrał Polak z Levic – Zenon Kuraś – który też fujary produkuje.

Warto dodać, że owych nagrań dokonano w kilku różnych studiach.

 

Wokaliści

Następny etap to nagrania wokalu. Każdy z utworów to albo duet, albo piosenka wykonywana przez kilku wykonawców, a trzeba podkreślić, że na płycie „Muzyczne gadu-gadu“ zaprezentuje się cała ich plejada tak z szeregów słowackiej Polonii, jak i słowackich. Wśród polskich artystów nie mogło zabraknąć oczywiście Ewy Sipos, Natalii Konicz-Hamady, Łukasza Cupała, Andrei Cupał, Piotra Michny, Mani Hamady czy Daniela Hamady oraz Tomka Olszewskiego.

Po raz pierwszy w nagraniach udział wzięli Magda Michna, Antoni Michna, Jan Hamada i Helenka Guttman. Na płycie zabrzmią też głosy Słowaków z grupy Jablco, czyli Jána Morávka i Viktora Vlasáka, a także znanej piosenkarki bluesowej Silvi Josifoskiej, rapera Jána Kyselicy, wokalistki grupy Sklo Slávki Horváthovej czy Denisa Lachy, znanego z udziału w słowackiej edycji SuperStar. W chórkach swoich głosów użyczyli także Małgosia Wojcieszyńska i Stano Stehlik.

 

Dzieje się!

Ten szeroki i bardzo zróżnicowany skład muzyczny zwiastuje naprawdę duże wydarzenie, na którego efekty trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, ponieważ nagrania ciągle jeszcze trwają, a w związku z tym Juraja Lehutę, mistrza dźwięku (który w jednym utworze zagrał na werblach), żmudna obróbka zapisu muzycznego dopiero czeka. To on nada mu ostateczną formę. Ponadto do płyty powstaje książeczka, którą graficznie opracowuje Stano Stehlik.

Tak czy siak dzieje się i będzie się działo! Kto ciekaw, musi się uzbroić w cierpliwość. Na pewno się opłaci! Do usłyszenia na początku przyszłego roku!

red.

Zdjęcia: Stano Stehlik, Małgorzata Wojcieszyńska, Anna Porada

MP 12/2025

Projekt realizowany z finansowym wsparciem Funduszu wspierającego kulturę mniejszości narodowych oraz ambasady RP w RS.