post-title Samarytanie z Markowej, czyli błogosławiona rodzina Ulmów

Samarytanie z Markowej, czyli błogosławiona rodzina Ulmów

Samarytanie z Markowej, czyli błogosławiona rodzina Ulmów

Na kinowym ekranie pojawiły się napisy końcowe, ale nikt się nie podniósł. Nawet po zapaleniu świateł wszyscy w milczeniu wciąż siedzieli na swoich miejscach. W sali kinowej panowała przejmująca cisza i zaduma. Taka była reakcja widzów na niesamowicie poruszający i wymowny film „Rodzina Ulmów. Błogosławiona rodzina” w reżyserii Dariusza Walusiaka, który zaprezentowany został 11 grudnia w Kinie Mladosť w Bratysławie. Słowacja jest trzecim miejscem na świecie poza Polską (zaraz po Rzymie i Brukseli), gdzie film ten został pokazany.

Ów dokument przedstawia Józefa i Wiktorię Ulmów oraz ich sześcioro dzieci, mieszkających w podkarpackiej wsi Markowa koło Łańcuta. Rodzina ta w czasie II wojny światowej dała schronienie ośmiorgu obywatelom żydowskim.

Za dobroć, pomoc i niezwykłe świadectwo chrześcijańskiej miłości zapłacili najwyższą cenę. Józef i Wiktoria Ulmowie oraz ich dzieci: Stanisława (8 lat), Barbara (6 lat), Władysław (5 lat), Franciszek (4 lata), Antoni (3 lata), Maria (1 rok) oraz siódme jeszcze nienarodzone dziecko zostali zamordowani 24 marca 1944 r. przez żandarmów niemieckich z Łańcuta za ukrywanie Żydów. Ekshumacja wykazała, że wszyscy zginęli strzałami w tył głowy.

W filmie pokazane zostały zdjęcia Ulmów, wieś, w której mieszkali, a także wypowiedzi krewnych, znajomych i mieszkańców wsi Markowa, którzy przeżyli II wojnę światową. Film pokazuje zderzenie dwóch światów – totalitarnego reżimu i zwykłej dobrej, pełnej miłości bliźniego rodziny, która nawet w nieludzkich czasach żyła zgodnie ze swoją wiarą. Jej członków nazywano samarytanami z Markowej, gdyż w ich Piśmie św. znaleziono podkreślony na czerwono tytuł przypowieści o miłosiernym Samarytaninie.

Ponadto film porusza trzy bardzo ważne aspekty, które mają kluczowe znaczenie w procesie beatyfikacji. Mówił o nich też po projekcji postulator procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego rodziny Ulmów ks. dr. Witold Burda. Te aspekty to brutalna śmierć, intencje rodziny Ulmów, która z narażeniem życia ukrywała Żydów, oraz motywy, którymi kierowali się ci, którzy wydali wyrok śmierci i go wykonali.

W dniu 17 września 2022 r. papież Franciszek podpisał dekret o beatyfikacji rodziny Ulmów a rok później, 10 września 2023 r., odbyła się uroczystość beatyfikacyjna z udziałem najwyższych władz państwowych i kościelnych. To pierwsza beatyfikacja w historii, kiedy Kościół wyniósł na ołtarze całą rodzinę. Po raz pierwszy też wśród błogosławionych znalazło się nienarodzone dziecko.

Na słowackiej premierze filmu, zorganizowanej przez Ambasadę RP i Instytut Polski w Bratysławie oraz Region Podkarpacki, obecny był ambasador RP w RS Maciej Ruczaj z małżonką, biskup František Rábek, była ambasador Republiki Słowackiej przy Stolicy Apostolskiej Dagmar Babčanová, zastępca dyrektora Muzeum Holokaustu w Seredi Matej Beránek, członek zarządu województwa podkarpackiego Stanisław Kruczek, wiceprzewodniczący sejmiku województwa podkarpackiego Czesław Łączak, była konsul RP w RS, a obecnie dyrektor Kancelarii Zarządu Urzędu Marszałkowskiego województwa podkarpackiego Katarzyna Sołek, dyrektor programowy Instytutu Polskiego w Bratysławie Piotr Drobniak, przedstawiciele mediów, a także kapłani i siostry zakonne. Spotkanie poprowadził tłumacz, pedagog i felietonista mediów chrześcijańskich Dariusz Żuk-Olszewski. Patronat medialny nad wydarzeniem objął słowacki Dziennik Konserwatywny „Postoj”.

Warto dodać, iż 13 września 1995 r. Instytut Yad Vashem w Jerozolimie uhonorował pośmiertnie Józefa i Wiktorię Ulmów tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. W 2016 r. w Markowej otwarto muzeum ich imienia, a od 2018 r. dzień, w którym Ulmowie zostali zamordowani, obchodzony jest jako Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Rodzina Ulmów znalazła się również wśród patronów 2024 roku wybranych przez Sejm RP.

Film „Rodzina Ulmów. Błogosławiona rodzina” uświadamia, że nigdy bez względu na okoliczności wolno zapominać o współczuciu i byciu człowiekiem, gdyż jak mawiał ks. Mieczysław Maliński: „Miarą twojego człowieczeństwa jest wielkość twojej troski o drugiego człowieka”.

MZO

MP 1/2024