Polonijna pierwsza komunia święta

Chociaż czerwiec kojarzy się już raczej z końcem nauki i odpoczynkiem, 5 dzieci ze Szkoły Polskiej im. Jana Pawła II przy Ambasadzie RP w Bratysławie zdecydowanie nie próżnowało w jego pierwszym tygodniu. Przygotowywały się bowiem do pewnego szczególnego wydarzenia… Wytrwale chodziły na wieczorne próby i uczyły się tekstów piosenek, żeby nic ich nie zaskoczyło podczas ich wielkiego dnia. Ten nastąpił 7 czerwca. To właśnie wtedy dzieci przystąpiły do swojej pierwszej komunii świętej.

Co w tym takiego wyjątkowego, że aż wspominamy o tym w naszych polonijnych mediach? Otóż było to pierwsze tego typu wydarzenie w środowisku polonijnym, zorganizowane przez duszpasterza Polaków w Bratysławie ks. Krystiana Piotrowskiego SAC i lokalną polską wspólnotę katolicką, które odbyło się w całości w języku polskim. Było to prawdziwe święto nie tylko dla rodzin dzieci pierwszokomunijnych, ale też dla całej polonijnej społeczności.

Dzieci przygotowywały się do przyjęcia sakramentu na lekcjach religii w szkole polskiej pod okiem swojego katechety, czyli ks. Krystiana, przez cały rok szkolny. Co sprawiło, że do organizacji pierwszej polonijnej komunii świętej doszło właśnie w tym roku? Splot różnych wydarzeń, na czele z determinacją rodziców i otwartością duszpasterza. Przeważył fakt, że dzieci było aż pięcioro i mogły stworzyć z rodzicami grupę, wspierającą ich duchowy rozwój.

Pierwotnie sama uroczystość miała odbyć się w kościele pw. Świętej Trójcy, znanym jako polski kościółek, ale gdy w ostatniej chwili okazało się to niemożliwe, sytuację uratowały zaprzyjaźnione z naszą Polonią siostry urszulanki. Otworzyły one dla wiernych bramy należącego do nich przepięknego kościoła pw. Matki Bożej Loretańskiej, znajdującego się w samym sercu Bratysławy.

Na 20 minut przed mszą ławki zapełniły się niemal do ostatniego miejsca. Do dzieci licznie przyjechały rodziny z Polski, nie zabrakło też słowackich krewnych. Główni bohaterowie tego dnia, tj. Julcia, Julka, Basia, Janek i Karol, ubrani w białe alby, byli niezwykle przejęci.

Członkowie polskiej wspólnoty katolickiej, którzy aktywnie włączyli się w organizację wydarzenia, również zajęli swoje miejsca – ministranci Antek i Daniel w zakrystii, obsługujący nagłośnienie Piotr Michna przy mikrofonach, a odpowiedzialni za oprawę muzyczną Natalia Konicz-Hamada i Marián Hamada przy pianie. Fotografowaniem całości zajęła się nieoceniona Agnieszka Stefańska, znana w środowisku polonijnym ze swojej artystycznej pasji.

Gdy w uroczystej procesji rozpoczynającej eucharystię dzieci podeszły do ołtarza i zajęły swoje miejsca, wielomiesięczny trud i poświęcenie włożone przez nie i ich rodziców w przygotowania, nareszcie nabrały sensu. To był ich wielki dzień i piękny moment. W kościele panowała niezwykle podniosła atmosfera, a niejeden z uczestników pierwszokomunijnej mszy świętej, uronił podczas uroczystości łzę.

Gdy po zakończeniu eucharystii wybrzmiały dźwięki ostatniej pieśni, szerokie uśmiechy rozjaśniły twarze całej pierwszokomunijnej piątki. Rodzicom i organizatorom wydarzenia towarzyszyła przede wszystkim ogromna radość i wzruszenie. Dla tych uśmiechów było warto. Warto też było jeszcze z jednego powodu – bo takie zaangażowanie buduje wspólnotę.

NKH

Zdjęcia: Agnieszka Stefańska

MP 7-8/2025