„Światłoczuła” – wrażliwa opowieść

Ten film pojawił się na Netflixie bez szumnych zapowiedzi. Można nawet uznać, że pojawił się niepostrzeżenie, a jest piękną i wrażliwą opowieścią o miłości niebanalnej, choć wątek początkowo może wydawać się już znany i ograny, bo mieści się w kategorii kina love story. Zarazem to film o życiu, akceptacji i trudnych decyzjach. Co ważne, nie jest to opowieść stereotypowa, a intymnie przetworzona przez wrażliwość bohaterów i reżysera Tadeusza Śliwy.

 KINO OKO 

Kiedy poznajemy Agatę, jest ona osoba aktywną, pełna pomysłów i chęci działania. Pracuje w ośrodku dla trudnej młodzieży. Agata jest niewidoma, wzrok straciła w dzieciństwie, ale nauczyła się czerpać radość z życia. Zdziwienie, a nawet zdumienie budzi jej pasja – nurkowanie na bezdechu. Robi to z nieukrywaną radością. Po mieście co prawda porusza się z białą laską, ale chodzi sprężyście i pewnie. Praca z trudnymi chłopakami ją mobilizuje. Potrafi z nimi wejść w zwarcie, choć generalnie stara się zrozumieć sytuację, w której się znaleźli. Szuka też sposobów, by im pomóc.

Agatę w filmie „Światłoczuła” gra aktorka jeszcze mało znana, ale urodziwa i pełna seksapilu – Matylda Giegżno. Wcześniej wystąpiła już w głośnym filmie „Kos”, który Państwu polecałam i w nowym „Znachorze”. Proszę zapamiętać to nazwisko, bo wiarygodność postaci, autentyzm, wrażliwość i odwaga aktorska imponują w filmie „Światłoczuła”.

Nie ma w tak zagranej postaci niepotrzebnych banalnych emocji, jest natomiast siła i świadomość, że życie z taką dysfunkcją wymaga szczególnych umiejętności. Matylda Giegżno w roli Agaty jest naprawdę przekonywująca – jej dokonania życiowe na ekranie śledzi się z zainteresowaniem i podziwem.

Roberta gra Ignacy Liss. Agata spotyka go przypadkowo na sesji zdjęciowej, bo jest on wziętym i znanym fotografikiem. Ta sesja to krok do kolejnego artystycznego projektu, który oczywiście powinien być sukcesem. Bowiem Robert jest przekonany o swoim talencie i wierzy, że posiadane umiejętności przyniosą mu uznanie. Jest człowiekiem sukcesu. Jednak w jego postawie można też odnaleźć nieśmiałość, zamknięcie w sobie, jakąś melancholię i nie do końca opanowany smutek.

Agata powoli przełamuje bariery w kontaktach z nim i udowadnia mu, że prawdziwe życie to nie tylko robienie doskonałych zdjęć. Wcielający się w rolę Roberta Ignacy Liss jest aktorem już od kilku lat obecnym w naszym kinie. Jest absolwentem Akademii Teatralnej i świetnie czuje kamerę, a co ważniejsze z Matyldą Giegżno stanowią ciekawy duet filmowy młodych ludzi, którzy zaczynają być dla siebie ważni.

Historia rodzącego się między nimi uczucia jest opowiedziana ciekawie, subtelnie i bez cukierkowego upiększania. Robert otwiera wrażliwość Agaty na nowe, nieznane jej wcześniej doświadczenia zmysłowe, a Agata uczy Roberta akceptacji tego, co jest ważne i otwiera jego skrywaną odwagę do podejmowania precyzyjnych decyzji.

Realizm sytuacyjny, buzujące napięcia i młodzieńcza wiarygodność są pokazane wiarygodnie i profesjonalnie zarówno dzięki reżyserii Tadeusza Śliwy, jak i świetnym zdjęciom Michała Englerta, doświadczonego i bardzo wrażliwego operatora. Jego zdjęcia z ogromnym taktem i wewnętrznym wyciszeniem pokazują stany emocji, które powoli opanowują dwoje wrażliwych bohaterów. Równie ciekawe są ujęcia z warsztatów z trudną młodzieżą, które prowadzi Agata.

Dokumentacja do tego filmu była długa, opierała się m.in. na współdziałaniu z Polskim Związkiem Niewidomych i spotkaniach z osobami niewidomymi. A niektóre sceny są wprost wzięte z życia. Po premierze filmu reżyser nie ukrywał, że na planie pracowali niemal do ostatniego filmowego ujęcia, korzystając cały czas ze wsparcia osób ze świata niewidomych i chłopaków z ośrodków wychowawczych.

Scenariusz napisali Hanna Węsierska i Tomasz Klimal, a muzyka – niezwykle ważna w tym filmie, zarówno nastrojowa, jak i akcentująca klimaty niektórych scen – jest dziełem Kaski Sochackiej, Korteza i Olka Świerkota. Zwracam też uwagę na precyzyjny i dokładnie wygenerowany dźwięk w „Światłoczułej”, bo to świat, który nadzwyczaj dobrze słyszy inteligentna i mądra Agata. Bardzo polecam dorosłym widzom ten film w Netflixie. Warto zatopić się w świecie bohaterów i im uwierzyć.

Alina Kietrys

MP 6/2025