MIĘDZI NAMI DZIECIAKAMI
Jakie jest jedno z najlepszych pomieszczeń w domu? Oczywiście – spiżarnia! Półki uginające się od słoików z babcinymi dżemami, domowych kompotów ugotowanych przez mamę czy ogórków kiszonych przez tatę przynoszą szczególną radość zimą, gdy trudno już znaleźć w sklepach świeże owoce i warzywa. Czy wiecie jednak, że nie tylko ludzie gromadzą zapasy jesienną porą? Przyjrzyjmy się uważniej kilku zwierzęcym specjalistom w magazynowaniu pożywienia.
Wiewiórka
Tej rudej trzpiotki z pewnością nie trzeba nikomu przedstawiać, słynie ze swojego talentu do gromadzenia orzechów na zimę. Czy wiecie jednak, że ma również talent do zapominania, gdzie je schowała?
A ponieważ żyje najczęściej w pojedynkę, nikt nie może jej przypomnieć, gdzie odłożyła niektóre swoje zapasy. Na szczęście ma to też zaletę – z pochowanych przez nią w ziemi orzechów czy nasion mają szansę wyrosnąć nowe drzewa!
Sójka
Ten sporych rozmiarów ptak o charakterystycznych niebieskich piórkach na skrzydłach ma w odróżnieniu od wiewiórki doskonałą pamięć – i całe szczęście, bo w setkach różnych miejsc potrafi ukryć nawet kilka tysięcy żołędzi!
Najczęściej chowa je pod liśćmi, korą drzew i w ziemi. Do swoich skrytek trafia nawet po kilku miesiącach, nie zawsze jednak jest w stanie odnaleźć ich zawartość. Dzięki temu mamy w lasach więcej dębów.
Nornica
To malutkie zwierzątko, które można nazwać kuzynką myszy, w odróżnieniu od niej nie szuka w zimie pomocy u człowieka, ale buduje pod ziemią swoją własną spiżarnię. To taki system korytarzy, umiejscowiony w pobliżu korzeni drzew.
Nornica przechowuje tam nasiona, kłącza, bulwy, a czasem nawet ślimaki czy dżdżownice. Od tego, czy będzie miała co jeść, zależy, czy przetrwa zimę.
Gromadzenie zapasów na zimę to nie taka prosta sprawa, prawda? Dlatego zastanówcie się wspólnie z rodzicami, jak wy możecie pomóc zwierzętom przygotować się do tej trudnej dla nich pory roku. I miejcie oczy szeroko otwarte podczas kolejnego jesiennego spaceru!
Natalia Konicz-Hamada





