Tak jak zapowiadano w zaproszeniu na 13. odcinek cyklu „Poznajmy się, proszę“, zajrzeliśmy za kulisy teatralne. Gośćmi, którzy na ten temat uchylili rąbka tajemnicy, byli nasi rodacy – skrzypaczka, koncertmistrzyni Słowackiego Teatru Narodowego w Bratysławie Sandra Haniszewska-Kubasik oraz reżyser i aktor pracujący w różnych słowackich teatrach Łukasz Kos.

Kto chciał zajrzeć za kulisy teatralne i dowiedzieć się, jak wygląda praca artystów na Słowacji, ten przyjął zaproszenie Klubu Polskiego i Instytutu Polskiego w Bratysławie na spotkanie, które odbyło się 26 listopada. Goście w fascynujący sposób odpowiadali na pytania prowadzącej spotkanie Małgorzaty Wojcieszyńskiej, wyjaśniając, jak się znaleźli na Słowacji, jak ich przyjęto w teatrach, w których pracują.

Opisywali też swój pierwszy dzień w Bratysławie, jak się uczyli języka słowackiego, jakie popełniali błędy. Łukasz Kos z wielkim rozrzewnieniem wspominał spotkanie ze słowackim scenografem Alešem Votavą, współpracę z reżyserem Ondrejem Spišiakiem i wieloma słowackimi aktorami. Bardzo ciepło o atmosferze pracy w Słowackim Teatrze Narodowym mówiła z kolei Sandra Haniszewska-Kubasik, którą ujęły bliskie relacje z kolegami i koleżankami z orkiestry.
Oboje goście podkreślali słowacką otwartość i pracę z sercem na dłoni, a nie według szablonów. „To nie znaczy, że poziom polskiego teatru jest gorszy, nie, na pewno nie, ale to, o czym mówimy, świadczy o dobrych relacjach międzyludzkich i tym serdecznym podejściu do nas, obcokrajowców, których w Słowackim Teatrze Narodowym jest sporo, a którzy właśnie dzięki takiemu podejściu czują się dobrze w tym zespole“ – mówiła skrzypaczka.

Reżyser wyjaśniał, że na Zachodzie często stawia się na profesjonalizm, a praca odbywa się „od do“ bez zaangażowania emocjonalnego, na Słowacji zaś widzi iskrę, ze względu na którą wraca do tego kraju, by podejmować kolejne wyzwania. Obecnie pracuje w Teatrze Andreja Bagara w Nitrze, gdzie reżyseruje przedstawienie pt. „Play Plautus“, które swoją premierę będzie mieć w styczniu. Z kolei nasza koncertmistrzyni, zachwalając bogaty repertuar teatru, zaprosiła wszystkich na różne przedstawienia operowe czy baletowe, w których gra pierwsze skrzypce.

Goście wieczoru mieli także możliwość posłuchania Sandry, tak solo, jak i w towarzystwie Ewy Sipos i Jána Morávka, z którymi przedpremierowo zaprezentowała utwór „Sen kapitana“ z przygotowywanej płyty Klubu Polskiego „Muzyczne gadu-gadu“.
Podczas dyskusji widzowie mieli możliwość zadawania gościom pytań, z czego ochoczo skorzystali, bowiem doświadczenie i niezwykły dar przekazywania opowieści dyskutujących ich zachwyciły.
red.

Zdjęcia: Stano Stehlik
Projekt realizowany z finansowym wsparciem Funduszu wspierającego kulturę mniejszości narodowych i we współpracy z Instytutem Polskim w Bratysławie.









