Mamy lato! Nareszcie! Długie dni, krótkie noce, dużo słońca, mało deszczu. Pora na bezkarne zajadanie się lodami, goframi, zapiekankami i innymi pysznościami, na które tydzień w ciągu roku szkolnego prawie zawsze jest za krótki. Mnóstwo okazji do spędzania długich godzin na świeżym powietrzu – na rowerze, z piłką, nad jeziorem lub w lesie. To ten magiczny czas, za którym tak tęsknimy od września do czerwca. Czas, w którym wszystko jest możliwe.
MIĘDZI NAMI DZIECIAKAMI

Czy istnieje jakiś sposób, by go zatrzymać? By zachować te wszystkie piękne chwile na dłużej, by nie pozwolić im rozpłynąć się w świetle dnia niczym poranna mgła? Spróbujmy go znaleźć!
Wyobraźmy sobie siebie za rok. Tak, tak, przenieśmy się na chwilę do roku 2026. Jacy będziemy? Czy urośniemy? A może obetniemy do wtedy włosy? A przede wszystkim – co zapamiętamy z lata 2025? Otóż to, co sami sobie o tym lecie opowiemy.
W jaki sposób? Zakładając specjalny zeszyt, w którym będziemy do siebie z przyszłości pisać o tym, jakie przygody przeżywamy podczas tegorocznego lipca i sierpnia. Możemy do tego zeszytu wklejać bilety z naszych podróży, zapisywać numery telefonów lub adresy nowopoznanych przyjaciół, wkładać pocztówki z kolejnych odwiedzonych miejsc lub zasuszone kwiaty z ulubionej łąki.
Możemy też wkleić kopertę z odrobiną piasku z plaży lub wejściówki do kina czy muzeum. Albo dyskusję, którą prowadziliśmy na wydartej z zeszytu karteczce papieru z koleżanką z obozu.
To wszystko zależy tylko od nas. Pamiętajcie jednak, by ten zeszyt zadedykować sobie z roku 2026 i za rok naprawdę do niego wrócić. By pisać go dla siebie i do siebie. By był prawdziwym świadectwem chwili i tego, jacy jesteśmy i co przeżywamy tu i teraz, w lecie 2025. Byśmy za rok i za parę lat mogli uśmiechnąć się do swoich wspomnień i powiedzieć sobie, że było to naprawdę fantastyczne lato!
Natalia Konicz-Hamada





