ROZMOWY NA TEMAT SPORTOWY
Nowy rok szkolny za progiem, więc czeka nas planowanie zajęć pozalekcyjnych. Które wybrać? Czym żyliśmy kiedyś, a jakie możliwości mają dzieci obecnie? O tym rozmawiają Ania i jej 12-letni syn Benio.
Ania: Jak minęły twoje wakacje, Benio?
Benio: Zaczęły się dla mnie dość zaskakująco. Spędzając czas z kolegą w parku ze zjeżdżalniami i trampolinami, upadłem tak niefortunnie, że złamałem sobie górną kość mostka i już od pierwszego tygodnia wakacji miałem zakaz uprawiania wszelkich aktywności sportowych na dwa miesiące. W przypadku takiego złamania nie zakłada się gipsu, więc musiałem uważać na siebie na każdym kroku. Siłą rzeczy wakacje spędziłem dużo spokojniej niż zwykle. Dlatego cieszę się, że już czuję się dobrze i za chwilę będę mógł uczęszczać na treningi. Chociaż taki plus na zakończenie wakacji.
A: Tak, to było przykre doświadczenie dla nas obojga, ale byłeś bardzo dzielny i szybko doszedłeś do zdrowia. We wrześniu ze spokojem możemy rozpocząć planowanie sportowych zajęć pozalekcyjnych, co wcale nie jest takie proste, prawda? Szczególnie ze względu na szeroki wybór możliwości, a jednocześnie brak dostatecznej ilości czasu, by móc zrealizować wszystkie pomysły.
B: Właśnie! Po otrzymaniu szkolnego planu lekcji rodzice wspólnie z dziećmi ustalają ich zajęcia dodatkowe (nie tylko sportowe). Muszą dobrze rozplanować swój czas, ponieważ treningi odbywają się często daleko od domu, a rodzice muszą na nie przywieźć i odwieźć swoje dzieci.
A: Niekiedy nawet zostają z dziećmi na trening, by móc je zabrać po zakończeniu zajęć. Ma to swoje zalety, ponieważ mogą obserwować postępy swoich latorośli.

B: Kiedyś było inaczej, prawda? Opowiadałaś mi, że dzieci po lekcjach wychodziły po prostu na dwór i wspólnie spędzały czas, bawiąc się w podchody, grając w kapsle, spędzając czas na trzepaku, robiąc fikołki, skacząc w gumę lub w klasy, grając w piłkę na boisku.
A: W piłkę graliśmy najczęściej przed blokiem, boisk nie było zbyt wiele, a w gumę skakało się również w mieszkaniu, gdy pogoda była brzydka. Czasami, gdy byłam sama w domu, a koleżanki nie mogły do mnie dołączyć, ustawiałam w pokoju dwa fotele, na nich zawieszałam gumę i skakałam.
B: Sąsiedzi się nie denerwowali?
A: Zdarzało się, że pukali do drzwi, by mnie uspokoić, ale udawałam, że nikogo nie ma w domu. Teraz, gdy jest brzydka pogoda, dzieci spędzają wolny czas najchętniej przed komputerem lub telefonem. Aby odciągnąć dziecko od elektroniki niejednokrotnie trzeba mu organizować zajęcia pozalekcyjne, w tym również sportowe. Obecnie istnieje mnóstwo klubów, w ramach których za odpowiednią opłatą dzieci mogą uczęszczać, w treningach piłkarskich, siatkarskich, koszykarskich, piłki ręcznej, tenisowych, wspinaczkowych, pływackich, baseballowych, narciarskich, łyżwiarskich, sportów ekstremalnych, sportów walki, tanecznych i wielu innych.
B: Gdy ty, mamo, byłaś dzieckiem, nie było takich klubów?
A: Było ich znacznie mniej i dotyczyły tych najbardziej popularnych sportów. Moi rodzice zapisali mnie na zajęcia z jazdy figurowej na lodzie, trenowałam też tenis ziemny, a w szkole podstawowej miałam treningi na basenie, gdzie uczyłam się pływać w ramach zajęć w-f, uczęszczałam też na zajęcia SKS-u, gdzie grałam głównie w siatkówkę i koszykówkę. W twojej szkole też jest SKS, do którego można zapisać się bezpłatnie. Masz jeszcze w szkole możliwość innych zajęć sportowych bez opłat?
B: Tak, można zapisać się np. na kółko szachowe, do sekcji siatkówki, organizowane są też zajęcia z tańca. Każdego roku pojawia się także jakaś inna możliwość zajęć sportowych, to zależy czym zajmują się nowi prowadzący. Takie zapisy odbywają się w drugiej połowie września, kiedy jesteśmy już pewni naszego planu lekcji, a zajęcia startują w październiku.
A: Wiesz już, na co będziesz chciał się zapisać?
B: W szkole chyba wybiorę SKS, a poza nim z pewnością będę chciał kontynuować trening tenisa ziemnego.
A: Tenis jest ostatnio w Polsce bardzo popularny. Twoje zajęcia mają indywidualny charakter, masz swoją trenerkę. Odpowiada ci taka forma?
B: Jak najbardziej. Dzięki temu mogę się więcej nauczyć. Cenię sobie jednak sporty drużynowe – to duża sztuka stworzyć zespół świetnie rozumiejących się zawodników.
A: Jest jakiś sport drużynowy, którego jeszcze nie znasz, a chciałbyś spróbować?
B: Chciałbym kiedyś nauczyć się curlingu. Należy on do sportów zimowych, rozgrywanych na lodzie. Dwie drużyny na zmianę przesuwają kamienie po lodzie w kierunku celu, zwanego domem. Muszą umieścić kamienie jak najbliżej środka owego domu, a drużyna z większą liczbą kamieni, pozostających jak najbliżej domu, wygrywa.

A: Mnie też bardzo fascynuje ten sport. Jest to dyscyplina olimpijska, często nazywana szachami na lodzie ze względu na swój strategiczny charakter. Intrygujące jest szczotkowanie – technika, polegająca na szczotkowaniu lodu przed wypuszczonym kamieniem, której celem jest ukierunkowanie ruchu kamieni, by znalazły się one jak najbliżej domu.
A: Benio, a w jaki sposób ty i twoi rówieśnicy lubicie aktywnie spędzać wolny czas poza treningami systematycznymi np. podczas weekendu?
B: Najczęściej umawiamy się na wycieczki rowerowe, gramy w piłkę, szalejemy w aquaparku. Zdarza się nam brać udział w grach miejskich, które są ostatnio bardzo popularne.
A: Na czym polega taka gra?
B: Gra toczy się w realnej przestrzeni miasta, a ulice, parki i budynki stają się częścią rozgrywki. Głównym celem jest pokonanie trasy, rozwiązanie zagadek i dotarcie do mety, często w określonym czasie. Wszyscy uczestnicy muszą wykazać się sprytem i kreatywnością, aby pokonać kolejne etapy. Na przygotowanych przez organizatora stanowiskach wykonuje się rozmaite zadania, np. zadania terenowe, rozwiązuje się łamigłówki na różne tematy i zbiera punkty. Gry miejskie wymagają często pracy zespołowej, ponieważ uczestnicy podzieleni są na grupy.

A: Kto wygrywa?
B: Zazwyczaj wygrywa ta grupa, która jako pierwsza dotrze do mety, pokonując wszystkie etapy gry i rozwiązując wszystkie zadania.
A: Brałam kiedyś udział w takiej grze, to bardzo interesująca forma poznawania historii miejsca, w którym się ona odbywa. Firmy, organizujące takie gry, potrafią doskonale dobrać tematy pod kątem wieku uczestników, dlatego każdy powinien czegoś takiego spróbować. Szczególnie jeszcze w ostatnie wrześniowe dni lata, kiedy sprzyja temu pogoda.
Ania i Benio Poradowie





