PIEKARNIK
Masz w lodówce resztki serów, których nikt już nie tknie? Nie wyrzucaj! Ta tarta to sposób na pyszne zero waste – chrupiące ciasto francuskie, kremowy serek i słodycz fig tworzą duet z charakterem. Prosta, sezonowa i efektowna – idealna na kolację lub kiedy wpadają niespodziewani goście, którzy wcale nie muszą wiedzieć, że sery miały już iść na kulinarną emeryturę.
Składniki
- 1 opakowanie ciasta francuskiego
- resztki serów, najlepiej pleśniowych (u mnie):
- kawałek sera typu Niva (lub inny pleśniowy)
- 1 szt. camembert
- 1 szt. halloumi ostre (bo nikt nie chciał go zjeść)
- 8–10 szt. świeżych fig
- 1 opakowanie serka śmietankowego
- 1 czerwona cebula
- świeży tymianek, oregano, zioła prowansalskie
- sól, pieprz
- miód (do polania po upieczeniu)
- 1 jajko (do posmarowania brzegów)

Przygotowanie
Rozgrzej piekarnik do 200°C (góra/dół). Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Rozwiń ciasto francuskie. Z każdej strony odetnij pasek o szerokości ok. 1,5 cm i odłóż – będą potrzebne na brzegi. Posmaruj powierzchnię ciasta serkiem śmietankowym. Dopraw solą, pieprzem, ziołami prowansalskimi oraz listkami tymianku i oregano lub ziołami, które lubisz.
Pokrój sery w plastry, a figi i cebulę w krążki i ułóż na cieście naprzemiennie. Z odciętych pasków ciasta uformuj brzegi, układając je wokół tarty i lekko dociskając. Brzegi możesz posmarować roztrzepanym jajkiem. Wstaw do piekarnika i piecz 20–25 min, aż ser się rozpuści, a ciasto stanie się złociste i chrupiące.
Przed podaniem skrop tartę miodem i udekoruj świeżymi ziołami. Pokrój na kwadraty i podawaj na ciepło lub w temperaturze pokojowej.
Przekąska jest tak kusząco chrupiąca, że najlepiej smakuje w towarzystwie kogoś bliskiego – ale równie dobrze można ją jeść w trybie egoistycznym. Ja wybrałam drugą wersję.
Edyta Mikušová
zdjęcia: Edyta Mikušová





