Wybitny zawodnik z intrygującą historią, w którą wplecione są dramaty życiowe – to najlepszy przepis na film fabularny o sportowcu. Z takiego przepisu skorzystali Słowacy, kręcąc film o Ondreju Nepeli. A jak z takiego przepisu korzystają Polacy? O świecie sportu w kinie rozmawiają Ania i jej 13-letni syn Benio.
ROZMOWY NA TEMAT SPORTOWY
Ania: Czy wiesz Benio, kim był Ondrej Nepela? Ostatnio jest o nim bardzo głośno na Słowacji m.in. za sprawą fabularnego filmu „Nepela”, który zrealizowali Słowacy w koprodukcji z Czechami, a także Polakami. Muzykę do filmu skomponowali Mary Komasa Łazarkiewicz i Antoni Komasa Łazarkiewicz, a za kamerę odpowiadał Adam Suzin.
Benio: Nepela był wybitnym łyżwiarzem figurowym, urodził się w Bratysławie, reprezentował Czechosłowację w latach 60. i 70. Był znakomity w konkurencji solistów, zdobył mnóstwo medali.
A: Osiągnął w swojej konkurencji w zasadzie wszystko, co mógł. To mistrz olimpijski z Sapporo z 1972 r., trzykrotny mistrz świata (1971,1972, 1973), pięciokrotny mistrz Europy (1969–1973) oraz ośmiokrotny mistrz Czechosłowacji (1965–1969, 1971–1973).
B: Już jako trzynastolatek startował w igrzyskach olimpijskich w 1964 r., zajmując przedostatnie miejsce – co dla takiego chłopca już było sukcesem. Był wtedy w moim wieku, to niesamowite! A jako piętnastolatek zdobył swój pierwszy medal (brązowy) na mistrzostwach Europy w Bratysławie w 1966 r. Od tego momentu jego kariera ruszyła z kopyta.
A: Benio, a czy Polska miała takiego wybitnego łyżwiarza w tamtym okresie?
B: Niestety nie, akurat w tej dyscyplinie sportu nigdy nie osiągaliśmy wielkich sukcesów. Najbardziej utytułowanym łyżwiarzem figurowym Polski był Grzegorz Filipowski, którego największym sukcesem było trzecie miejsce na mistrzostw świata w 1989 r.
A: A kto w Polsce uznawany jest za najwybitniejszego sportowca?
B: Mamy lub mieliśmy wielu wybitnych sportowców; wszystko zależy od tego, według jakich kryteriów ich oceniamy; czy jest to liczba zdobytych medali, prestiż, czy popularność. I tak np. Robert Korzeniowski zdobył najwięcej złotych medali olimpijskich w historii polskiego sportu, bo aż 4. Zdobył także trzy złota mistrzostw świata i jedno mistrzostw Europy.
Justyna Kowalczyk to królowa nart. Zawodniczka, która nigdy się nie poddała. Na igrzyskach olimpijskich wywalczyła pięć medali, w tym 2 złote. Zdobyła osiem medali mistrzostw świata – dwa złote, trzy srebrne i trzy brązowe, pięciokrotnie wygrała plebiscyt „Przeglądu Sportowego” na najlepszego sportowca roku (2009–2013), co do dziś jest rekordem.
A Robert Lewandowski jest uznawany za jednego z najlepszych napastników w historii futbolu. Albo Adam Małysz, jeden z najbardziej utytułowanych skoczków narciarskich w historii, wielokrotny medalista mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich. Ma na swoim koncie cztery medale olimpijskie, cztery tytuły mistrza świata i cztery Kryształowe Kule.
A: I mówi się o nim, że to fenomen socjologiczny, który potrafił porwać i zahipnotyzować tłumy. Panująca wówczas małyszomania dopadła również mnie – oglądałam wszystkie transmisje skoków z jego udziałem. Nie sposób nie wspomnieć również o Kamilu Stochu, Anicie Włodarczyk, Otylii Jędrzejczak, Jerzym Kuleju, Jerzym Pawłowskim czy Waldemarze Baszanowskim. I tak moglibyśmy jeszcze długo wymieniać. Ale tą najbardziej docenianą, szanowaną i popularną w XX w. była w Polsce Irena Szewińska. Wiesz, jak ją nazywają?
B: To pierwsza dama polskiego sportu. Lekkoatletka specjalizująca się w biegach sprinterskich i skoku w dal, która zdobyła łącznie siedem medali olimpijskich – najwięcej spośród wszystkich polskich olimpijczyków, w tym trzy złote, dwa srebrne i dwa brązowe w latach 1964-1976. Czyli w podobnym okresie, w którym sukcesy osiągał Nepela. Zdobyła również pięć tytułów mistrzyni Europy (w tamtym czasie nie rozgrywano mistrzostw świata) i pokonała aż dziesięć rekordów globu.
A: No właśnie. Wtedy Czechosłowacja trzymała kciuki za Ondreja Nepelę, a Polska za Irenę Szewińską. I choć łyżwiarstwo figurowe i lekkoatletyka to dwie skrajnie różne dyscypliny sportowe, to przeżywaliśmy sukcesy tych wybitnych sportowców w tym samym czasie.
B: Ondrej Nepela w 2000 r. został uznany najlepszym słowackim sportowcem XX w., a Irena Szewińska została uznana za sportowca 100-lecia w 2018 r., prawda?
A: Tak. Irena Szewińska w plebiscycie „Przeglądu Sportowego” i Onetu uznana została za najlepszego sportowca Polski lat 1921-2021. Wyniki ogłoszono w 2021 r. w Warszawie podczas gali z okazji 100-lecia „Przeglądu”.
B: Podobnie jak Nepeli, Szewińskiej przyznano tę nagrodę pośmiertnie?
A: Tak, Irena Szewińska zmarła w 2018 r. Ale doczekała się wielu innych wyróżnień jeszcze za życia. Jako jedyna w historii reprezentantka Polski uznana została za najlepszą sportsmenkę świata w 1974 r. W tym samym roku przyznano jej tytuł najlepszej lekkoatletki globu.
Jako pierwsza w historii przebiegła 400 m w czasie poniżej 50 sekund (w 1974 r. uzyskała czas 49,9). Jest jedyną osobą w historii lekkiej atletyki z rekordami świata w wielu biegach krótkich (60 m, 100 m, 200 m 400 m, 440 yardów oraz w sztafecie 4×100 metrów). Wielokrotnie zajmowała pierwsze miejsca w plebiscytach „Przeglądu Sportowego” (i nie tylko!) na najlepszego sportowca Polski.
B: Warto wspomnieć, że nagroda „Przeglądu Sportowego” jest bardzo prestiżowa, prawda?
A: Tak, to drugi najstarszy tego typu konkurs na świecie, po Svenska Dagbladets guldmedalj, organizowanym od 1925 r. plebiscycie na najlepszego sportowca Szwecji. W Polsce pierwsza edycja konkursu została przeprowadzona w 1926 r. Pierwszy numer „Przeglądu Sportowego” ukazał się w Krakowie 21 maja 1921 r.
Rekordzistką w liczbie zwycięstw, jak wspomniałeś, jest Justyna Kowalczyk, która wygrała plebiscyt 5 razy (2009–2013). Najwięcej miejsc na podium mają Stanisława Walasiewicz i Irena Szewińska – po osiem. Robert Lewandowski był dwanaście razy z rzędu w czołowej dziesiątce plebiscytu (2011–2022).
B: Irena Szewińska jako pierwsza w gronie sportowców otrzymała w 2016 r. najwyższe odznaczenie państwowe – Order Orła Białego. Ondrej Nepela też otrzymał podobne wyróżnienie?
A: Tak. W styczniu 2024 r. Zuzana Čaputová – jeszcze jako prezydentka Słowacji – odznaczyła go pośmiertnie Orderem Ľudovíta Štúra I klasy. Co ciekawe Čaputová była obecna na premierze filmu „Nepela”, podobnie jak wiele innych osobistości, również ze świata filmu. Benio, a czy o Irenie Szewińskiej został nakręcony film w Polsce?
B: Powstało kilka dokumentów, m.in. film z 2017 r. „Pierwsza Dama lekkoatletyki”. Ale według mnie brakuje filmów fabularnych o takich gwiazdach sportu. Mimo że filmy dokumentalne są bardzo ciekawe, nie każdy za nimi przepada; sam chętnie obejrzałbym w kinie fabularną historię wybitnego polskiego sportowca, która często trafia lepiej do widza. Mało jest w Polsce takich filmów.
A: Jak myślisz, dlaczego?
B: Być może dla reżyserów ważny jest nie tylko wątek sportowy danej postaci, ale również jakaś otoczka, ciekawa historia, która dzieje się wokół, dylematy lub kontrowersyjne decyzje, które musi podjąć bohater, wtedy jest to prawdopodobnie ciekawsze dla reżysera, no i – oczywiście – dla widza. Oglądałem film „Najlepszy” z 2017 r., opowiadający historię Jerzego Górskiego, oraz „Kulej. Dwie strony medalu” z 2024 r. o naszym bokserze.
A: Ciekawe, jaki będzie kolejny film o polskim sportowcu, bo w Czesi i Słowacy szykują się na premierę kolejnego film o Nepeli. Tak się bowiem złożyło, że równocześnie nakręcono o nim dwa filmy. Ten drugi, realizowany przez Czechów we współpracy ze Słowakami, zatytułowany „ON“, wejdzie na ekrany kin na początku przyszłego roku.
Ania i Benio Poradowie





