„Podobny język, ten sam śmiech“

Wystawa pod tytułem „Podobny język, ten sam śmiech“, którą 10 lutego otworzyła dyrektor Instytutu Polskiego w Bratysławie Agnieszka Kwiatkowska, przyniosła nie tylko śmiech i zabawę w słowach i obrazach, ale coś jeszcze…

Prezentacja prac trojga karykaturzystów: Katarzyny Zalepy, Miloša Rendáka i Szczepana Sadurskiego to dowód na to, że można, a nawet trzeba się śmiać, gdyż humor daje właściwy dystans do świata i do siebie samych.

„Miloš Rendák był inicjatorem tego pomysłu, chwalił moje rysunki i zdradził, że ma fajny pomysł na wystawę w Instytucie Polskim w Bratysławie“ – tak Katarzyna Zalepa mówiła o tym, jak doszło do zrealizowania wydarzenia, które połączyło troje twórców. W ich ocenie nie ma mowy o jakiejś wysokiej sztuce, ale raczej o wesołych komentarzach do życia codziennego czy to w Polsce, czy na Słowacji.

„Ja zazwyczaj rysuję do gazety, dostaję temat, na który mam się wypowiedzieć“ – wyjaśniała artystka, która pracuje w tygodniku „Angora”. Wszyscy artyści przyznali, że dzięki humorowi żyje nam się lepiej.

Szczepan Sadurski poszedł o krok dalej, bowiem podczas wernisażu zaproponował każdemu chętnemu narysowanie karykatury. Zainteresowanych było sporo. Na szczęście Sadurski kreśli karykatury bardzo szybko – na jedną poświęca ok. minuty – więc kolejka szybko topniała. Każdy, kto zdecydował się na tego typu pamiątkę z wydarzenia, wychodził z wernisażu zadowolony.
Wystawa trwać będzie do 13 marca.

red.

Zdjęcia: Małgorzata Wojcieszyńska

MP 3/2026