W ostatnich miesiącach publikujemy artykuły twórców „Monitora Polonijnego“ z okazji jego 30-lecia. Tym razem głos oddajemy Ewie Sipos, autorce rubryki „Rozmowy z Niną“,.
PIĘKNY TRZYDZIESTOLATEK
Kiedy w czasie pandemii zaczęłam pisać „Rozmowy z Niną”, nie przypuszczałam, że zaprowadzą nas one na łamy „Monitora Polonijnego”. W szkole dobrze radziłam sobie z pisaniem, ale po latach życia na Słowacji moja pewność w posługiwaniu się pisaną polszczyzną nieco osłabła. O sobie jako autorce publikującej w czasopiśmie w ogóle nie myślałam. Pierwsze opowieści zamieszczałam po słowacku w mediach społecznościowych.
Pisałam o naszej codzienności, oddając głos Ninie – mojej niemówiącej córce. Prawdziwe wydarzenia opowiadałam w jej imieniu, próbując wyobrazić sobie, jak mogłaby je skomentować. Z humorem, czasem przekornie, bez omijania tego, co trudne.
Te teksty zauważyła moja przyjaciółka Małgosia Wojcieszyńska, redaktor naczelna „Monitora”. Spodobały jej się ich forma, styl i humor towarzyszący niełatwym tematom. Zaproponowała, bym pisała je również po polsku. Byłam zaskoczona. Najpierw pojawiła się obawa, czy sobie poradzę, i niedowierzanie, że nasze historie mogłyby zainteresować szersze grono czytelników. Radość przyszła razem z odwagą, żeby spróbować.
W marcu 2021 r. „Rozmowy z Niną” pojawiły się w „Monitorze”. Pamiętam to dziwne, ciepłe uczucie, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam jej zdjęcia i zapisane obok słowa. Oczywiście mojego autorstwa, a jednak w pewnym sensie jej. Moja córka, która nie mówi, właśnie opowiadała o sobie czytelnikom polonijnego czasopisma. Od tej chwili Nina „mówiła” już w dwóch językach. Ma polskie i słowackie obywatelstwo, więc myślę, że gdyby naprawdę mogła mówić, posługiwałaby się oboma. Dzięki „Monitorowi” mogłam przynajmniej w ten sposób dać jej taką możliwość.
Z czasem okazało się, że czytelnicy naprawdę na czekają na „jej” opowiści. Podczas polonijnych spotkań zatrzymywali mnie, opowiadali, że lubią naszą rubrykę, i pytali o Ninkę. Mówili, że są ciekawi kolejnego odcinka i tego, co u niej słychać. To daje mi ogromną satysfakcję, że ktoś poznał jej sposób „mówienia”, przyzwyczaił się do jej obecności i chce dalej towarzyszyć jej w życiu.
Kolejnym etapem tej drogi była dwujęzyczna książka „Rozmowy z Niną — Rozhovory s Ninou”, wydana przez Klub Polski na osiemnaste urodziny córki. Premierę publikacji świętowaliśmy w październiku 2022 r. w Instytucie Polskim w Bratysławie. Dziś Nina ma już dwadzieścia dwa lata. Na łamach „Monitora” z nastolatki stała się młodą kobietą, a ja wciąż próbuję nadążyć za jej głosem.
Jestem wdzięczna, że mogę współtworzyć „Monitor”. Cenię go za przestrzeń dla polskich autorów na Słowacji i za więź, którą buduje między nami a czytelnikami. Od trzydziestu lat dokumentuje życie Polonii, a jednocześnie samo jest jego częścią.
Życzę „Monitorowi”, żeby nadal łączył ludzi, odkrywał ich potencjał i przynosił autentyczne historie. Żeby wciąż znajdował miejsce dla nowych głosów. Także takich, jak głos Niny, który potrzebował kogoś, kto pomoże mu wybrzmieć.
Ewa Sipos






