Mała wyprawa, wielkie odkrycie

Małe Karpaty kojarzą się przede wszystkim z zielonymi lasami, spokojnymi szlakami turystycznymi i urzekającymi widokami. Jednak pod powierzchnią tych łagodnych gór kryje się zupełnie inny świat. To świat dawnych górników, podziemnych korytarzy, minerałów i historii, która przez wieki kształtowała cały region.

 SŁOWACKIE PEREŁKI 

Jednym z takich ciekawych miejsc jest skansen przyrodniczo-górniczy Budúcnosť znajdujący się w lasach niedaleko Pezinka. To miejsce, gdzie natura spotyka się z historią, a zwykły spacer po lesie może zamienić się w podróż pod ziemią.

Na sztolnię Budúcnosť trafiłam zupełnie przypadkiem podczas sobotniego spaceru z rodziną po lesie. Wędrując wśród drzew, nie spodziewaliśmy się, że za kolejnym zakrętem ścieżki odkryjemy jedno z najciekawszych miejsc związanych z historią górnictwa w Małych Karpatach. Aż dziwne, że nigdy wcześniej tu nie trafiliśmy. Mieliśmy też wyjątkowe szczęście, bowiem tego dnia sztolnia była otwarta. Na co dzień konieczne jest wcześniejsze umówienie wizyty. Tym razem jednak los nam sprzyjał i po chwili w kaskach i latarkach na głowach mogliśmy zajrzeć do świata, ukrytego pod powierzchnią gór.

Dzisiaj trudno sobie wyobrazić, że spokojne lasy Małych Karpat były kiedyś ważnym obszarem górniczym. Historia górnictwa w okolicach Pezinka sięga średniowiecza. W tym regionie przez wiele lat wydobywano m.in. złoto, antymonit czy piryt. Wydobycie rud i poszukiwanie ukrytych w skałach bogactw miało ogromne znaczenie dla rozwoju regionu oraz wpływało na życie mieszkańców, gospodarkę i wygląd okolicznych miejscowości. Pozostałości dawnych prac górniczych do dziś przypominają, że pod zielonymi zboczami Małych Karpat kryje się historia ludzi, którzy przez pokolenia pracowali pod ziemią.

Warto wyjaśnić, że sztolnia i kopalnia nie oznaczają dokładnie tego samego. Sztolnie są zazwyczaj krótsze od kopalń i nie mają pionowych szybów. Są rodzajem podziemnych korytarzy, które zwykle prowadzą poziomo w głąb góry. Sztolnia Budúcnosť to najniżej położona sztolnia eksploracyjna (245 m n.p.m.) Jednocześnie jest częścią większego górniczego systemu. Pozwala zobaczyć, jak wyglądała praca i badania prowadzone wewnątrz góry.

Jej nazwa, znacząca tyle co ‘przyszłość’, może wydawać się zaskakująca dla miejsca związanego z historią. Jednak ta sztolnia rzeczywiście powstała jako projekt nowoczesnych badań górniczych. Została otwarta w drugiej połowie lat 80. XX w. w celu sprawdzenia, czy w tym miejscu znajdują się dalsze złoża antymonu, który de facto wydobywano tu już po II wojnie światowej. Podczas badań faktycznie odkryto tutaj m.in. antymon, pirotyn, arsenopiryt, a w niewielkich ilościach także złoto. Prace górnicze zakończono w 1993 r. Ponad 20 lat później sztolnia odżyła dzięki Geoparkowi Małe Karpaty, który udostępnił jedną trzecią jej długości, czyli ok. kilometra podziemnych korytarzy.

Kiedy weszłam w głąb chłodnego i ciemnego korytarza poczułam niezwykłą atmosferę tego miejsca. Po 200 metrach w podziemnych czeluściach zauważyłam tunel, który prowadził na południe w kierunku innej sztolni – Ferdinand Karolína. Moją uwagę zwróciła także dwutorowa kolejka oraz elementy dawnej techniki górniczej. Wystawiono też znalezione w sztolni minerały, takie jak kermesyt czy brandholzyt, które są dowodem niezwykłego bogactwa geologicznego tego regionu. To miejsce, gdzie można poznać historię skał, minerałów i procesów, kształtujących te przez miliony lat.

Sztolnia Budúcnosť to ciekawe połączenie historii człowieka i siły natury. Pokazuje, że niezwykłe miejsca nie zawsze znajdują się daleko. Czasami wystarczy wybrać się na spacer do lasu, zejść trochę z utartych ścieżek i pozwolić sobie na ciekawość. Małe Karpaty zaś oferują znacznie więcej niż piękne widoki. Ukrywają opowieści o ludziach, pracy i naturze, a także ślady dawnego świata, który nadal można odkrywać.

Magdalena Zawistowska-Olszewska

Zdjęcia: Magdalena Zawistowska-Olszewska

MP 7-8/2026