Obóz dzieci polonijnych w Zawoi okazał się prawdziwym hitem. Jego organizatorem była Fundacja Ale Polska, organizacja wspierająca wiele polonijnych stowarzyszeń. Co roku wysyła ona grupy polonijne z różnych krajów na obozy integracyjne. Jako organizator spisała się na medal, zapewniając świetne warunki, ciekawy program i opiekę na najwyższym poziomie.
W Zawoi spotkały się dzieci z Polskiej Szkoły w Bratysławie oraz młodzi Polacy z Holandii. Już od pierwszego dnia było jasne, że wszystkich czeka tydzień pełen przygód, nowych znajomości i niezapomnianych wspomnień.

Program był bardzo bogaty. Uczestnicy zwiedzili Wytwórnię Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej, gdzie poznały tajniki powstawania bajek i stworzyły własne animacje. Niektórzy z nich odkryli w sobie talent reżyserski, inni specjalizowali się głównie w wymyślaniu zabawnych efektów dźwiękowych.
Odwiedzili również skansen, gdzie własnoręcznie wypiekali chlebki. Dla wielu była to pierwsza okazja, by zobaczyć, ile pracy potrzeba, zanim pachnący podpłomyk trafi na stół. Nie zabrakło też wizyty w bacówce, gdzie był czas na grillowanie tradycyjnych serków góralskich. Jak się okazało, własnoręcznie przygotowane smakołyki smakują najlepiej.

W programie znalazły się także wycieczka do Zakopanego, relaks w Termach Chochołowskich i górskie wędrówki. Ku zaskoczeniu opiekunów wielu uczestników za najlepszą atrakcję uznało… wyciąg krzesełkowy. Dla niektórych sama jazda nim była równie ekscytująca jak zdobywanie szczytów.
Prawdziwym hitem okazał się jednak lokalny festyn. Muzyka, regionalne przysmaki i wspólna zabawa sprawiły, że młodzi Polonusi jeszcze długo będą wspominać ten dzień.

A co mówili o pobycie w Zawoi? „Najlepsze było to, że nie było z nami rodziców!” – przyznał szczerze 13-letni Toni. Z kolei 10-letnia Julka tak podsumowała obóz: „Fajnie było się nauczyć tańca belgijki. Podobał mi się duży pokój w hotelu”. I pewnie wielu rodziców uśmiechnie się, czytając ich słowa, ale w końcu samodzielność, nowe przyjaźnie i odrobina wolności są ważną częścią każdego udanego obozu.
Zawoja pokazała, że potrafi połączyć integrację, aktywny wypoczynek i świetną zabawę. Dzieci wróciły do domów zmęczone, ale szczęśliwe, bogatsze o nowe doświadczenia, przyjaźnie i wspomnienia, które pozostaną z nimi na długo.
Magdalena Derejczyk
Zdjęcia: Magdalena Derejczyk







